Image Map

poniedziałek, 19 marca 2018

Daily skincare for dry skin


Cześć!


Ostatnio miałam okazję przetestować kilka marek kosmetycznych, dlatego postanowiłam stworzyć post na temat mojej codziennej pielęgnacji twarzy i ciała. Druga część postu - dotycząca pielęgnacji włosów pojawi się niebawem.
Na początek - jaki rodzaj cery posiadam? Niestety, jest ona wrażliwa, ponadto sucha.
Ma jasny kolor i tendencje do zaczerwienień, rozszerzonych naczynek krwionośnych, a także przebarwień. Napisałam "niestety"
z tego względu, że trzeba bardzo uważać na jej pielęgnację i ostrożnie dobierać kosmetyki, ponieważ przy niektórych z nich może występować negatywna reakcja - zaczerwienienie, pieczenie czy uczucie ściągania. Skórę suchą należy również bardzo dobrze nawilżać, szczególnie zimą, przy mrozach. 


1. Krem odżywczo-nawilżający Embryolisse




Genialny krem z satynowym wykończeniem, który stał się ulubieńcem wielu światowych wizażystów, modelek oraz aktorek m.in
Anji Rubik, Scarlett Johansson czy Monici Bellucci, a także moim! Zawiera połączenie składników naturalnego pochodzenia, kwasów tłuszczowych oraz witamin. Ekspresowo nawilża i odświeża skórę, a przede wszystkim nie podrażnia cery wrażliwej i pozostawia ją odżywioną. Osobiście, uwielbiam nakładać go w formie maski do wchłonięcia na noc, ale również pod makijaż ze względu na jego lekką formułę i konsystencję.
2. Chłodząco-masujący sztyft Świetliste Oczy Embryolisse


Na co dzień niezbędnym elementem w moim makijażu jest bardzo jasny korektor, pomagający zakryć niechciane cienie pod oczami. Chłodzący sztyft, który nakładam pod krem dodatkowo wspiera korektor, delikatnie rozświetlając spojrzenie i niwelując oznaki zmęczenia. Botaniczne składniki aktywne (m.in aloes) dodatkowo nawilżają i wygładzają powierzchnię skóry. Kosmetyk przechowuję
w lodówce, tak jak zaleca również producent - efekt chłodzenia jest bardziej intensywny.

3. RÓŻA


Lush - maseczka ROSY CHEEKS dla skóry wrażliwej to prosta mieszanka glinki, kalaminy i tureckiego oleju różanego.
W tym połączeniu maska sprawia, że skóra jest delikatnie ukojona i oczyszczona. Posiada fajną, gładką konsystencję,
a przede wszystkim nie osypuje się z twarzy. Ma czarujący zapach róż, który może kojarzyć się ciężko, lekko uciążliwie, ale zapewniam, że w tym przypadku tak nie jest. Niestety produktów marki Lush nie dostaniemy w Polsce - co bardzo mnie dziwi - ale miejmy nadzieję, że producenci w końcu zdecydują się na otwarcie sklepu np. w Warszawie ;)

 link!

Olej z dzikiej róży - NaturalME

Olejek rozjaśnia przebarwienia na skórze oraz wyrównuje koloryt. Mimo tego, że nie pozostawia tłustej warstwy na twarzy
to nakładam go głównie na noc do wchłonięcia. 


4. Peeling do twarzy Ocean Salt Lush


Zdecydowanie wolę peelingi cukrowe (przeszkadza mi trochę słoność tych solnych :D) jednak uważam, że ten dobrze radzi sobie m.in z porami i drobnymi niedoskonałościami. Oczyszcza skórę i pozostawia uczucie świeżości, dzięki cytrynie i soli morskiej. 


5. Malinowy peeling cukrowy NaturalME





ZAPACH! To jeden z najlepszych atutów tego peelingu. Uwielbiam słodkie zapachy, a ten jest po prostu genialny! Ponadto peeling bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek, a oleje z masłem shea pielęgnują i nawilżają ciało.


6. Revitalizing body scrub link -> Alba1913



Cukrowy peeling do ciała, który naprawdę dobrze złuszcza martwy naskórek i pozostawia skórę miękką oraz głęboko nawilżoną. Połączenie cytrusowych olejków oraz wosku pszczelego daje niesamowity, relaksujący zapach. Niestety posiadam wersję travel size, natomiast po sprawdzeniu jego działania na pewno sięgnę po większe opakowanie!


7. Galeniczny krem do przemęczonych stóp link -> Alba1913



Jeden z moich ulubionych i niezbędnych kosmetyków, którego stosuję każdego wieczoru. Idealny dla kogoś zabieganego, kto potrzebuje odprężenia po całym dniu. Delikatnie ochładza oraz daje uczucie świeżości 
i lekkości nóg. Ma lekką konsystencję i ziołowy zapach, który jest połączeniem zielonej herbaty, ekstraktów kasztanowca, cytryny oraz nawłoci. 

Dodatkowym atutem kosmetyków Alba1913 jest fakt, że są one w 100% oparte na naturalnych olejkach eterycznych
i ekstraktach roślinnych, co mnie osobiście bardzo zachęca do stosowania ich w codziennej pielęgnacji.







4 komentarze:

  1. Niestety, mam podobny problem ze skórą, jest aż nadwrażliwa na niektóre kosmetyki.
    Post świetny i czekam na ten z pielęgnacją włosów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      U mnie jest dokładnie tak samo, pojawiają się zaczerwienienia, pieczenie itp. dlatego staram się bardzo ostrożnie dobierać kosmetyki. Na szczęście znalazłam odpowiedni krem nawilżający, o którym pisałam w poście i jest naprawdę mega przyjemny dla mojej cery!

      Usuń
  2. Bardzo zaciekawiłaś mnie marką Embryolisse :)
    Krem odżywczo-nawilżający prezentuje się znakomicie, z chęcią przejrzę ofertę strony.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam zajrzeć, zapoznać się z marką i wypróbować, szczególnie kremu nawilżającego. Jak dla mnie jest super! ;)

      Usuń